Audyt drukowania w firmie krok po kroku jak sprawdzić gdzie uciekają ryzy papieru tuszu i energii oraz jak to zatrzymać

0
3
Rate this post

Spis Treści:

Po co firmie audyt drukowania i jakie ma znaczenie ekologiczne

Druk jako ukryty koszt finansowy w biurze

Większość firm kojarzy koszty druku z fakturą za papier i tonery. Tymczasem pełny koszt obejmuje też energię, serwis, czas pracowników i amortyzację sprzętu. Bez audytu drukowania w firmie te wydatki są rozproszone po różnych pozycjach budżetowych i trudno je zauważyć.

Nadmierne drukowanie to nie tylko „kilka ryz więcej”. To często dziesiątki godzin pracy działu administracji, częstsze awarie sprzętu i przestoje, gdy drukarka odmawia posłuszeństwa w krytycznym momencie. Audyt drukowania pozwala te koszty policzyć i pokazać w prosty sposób – np. jako koszt roczny na jednego pracownika.

Druk staje się szczególnie „drogim” obszarem tam, gdzie firma szybko rośnie, a infrastruktura drukowania pozostaje przypadkowa. Pojawiają się nowe drukarki kupowane „na szybko”, tonery zamawiane ad hoc, a nikt nie kontroluje, kto i co drukuje. To typowy sygnał, że pora uporządkować temat.

Środowiskowy wymiar codziennego drukowania

Każda strona wydrukowana w biurze zużywa papier, energię oraz tusz lub toner. Nawet jeśli firma używa papieru z recyklingu, proces jego produkcji i transport generuje ślad węglowy. Audyt drukowania w firmie pozwala ująć to zużycie w liczbach i powiązać je z realnym wpływem na środowisko.

Z punktu widzenia ekologii ważne są trzy obszary:

  • papier – liczba wydrukowanych stron, poziom druku dwustronnego, formaty dokumentów,
  • materiały eksploatacyjne – kartridże, bębny, pojemniki na zużyty toner, opakowania,
  • energia – czas pracy urządzeń, ustawienia trybów uśpienia i wyłączania, liczba urządzeń.

Kiedy firma przelicza swoje wydruki na zużyte ryzy papieru czy liczbę wymienionych tonerów, dużo łatwiej jest znaleźć motywację do zmiany nawyków i ustawień urządzeń. Liczby otwierają oczy lepiej niż ogólne hasła o „ekologicznym drukowaniu”.

Audyt drukowania a polityka ESG, CSR i certyfikaty

Coraz więcej organizacji raportuje dane ESG, prowadzi działania CSR i stara się o certyfikaty środowiskowe. Audyt drukowania w firmie dostarcza twardych danych do takich raportów, a jednocześnie wskazuje proste działania przynoszące szybki efekt.

Redukcja zużycia papieru, tuszu i energii wpisuje się bezpośrednio w:

  • E (Environment) – ograniczanie zużycia zasobów, zmniejszanie odpadów, niższe emisje pośrednie,
  • S (Social) – edukację pracowników w zakresie odpowiedzialnego korzystania z zasobów,
  • G (Governance) – wprowadzenie polityki drukowania w organizacji i mechanizmów kontroli.

Firmy certyfikujące systemy zarządzania środowiskowego (np. ISO serii 14000) coraz częściej pytają o druk, obieg dokumentów i cyfryzację. Dobrze przygotowany raport z audytu drukowania stanowi konkretny załącznik do takich procesów.

Jednorazowy audyt a stałe zarządzanie drukiem

Jednorazowy audyt drukowania w firmie pozwala zidentyfikować największe źródła strat. Bez dalszego monitoringu efekty potrafią się jednak szybko rozmyć, a zużycie wraca do poprzedniego poziomu. Największą wartość daje przejście od audytu do stałego zarządzania drukiem.

Stałe zarządzanie oznacza m.in. cykliczne raporty, kontrolę ustawień drukarek, przegląd lokalizacji urządzeń i aktualizację zasad drukowania. Dzięki temu wprowadzone oszczędności nie są jednorazową akcją, tylko nowym standardem działania firmy.

Przygotowanie do audytu – zakres, cele i dane wyjściowe

Precyzyjne określenie celów audytu

Audyt drukowania w firmie powinien zaczynać się od jasnej odpowiedzi na pytanie „po co?”. Najczęstsze cele to:

  • redukcja kosztów eksploatacji drukarek,
  • zmniejszenie śladu węglowego druku,
  • uporządkowanie i konsolidacja parku drukarek,
  • ograniczenie zbędnych wydruków i poprawa bezpieczeństwa informacji.

Cel powinien być możliwie konkretny, np. „zmniejszenie zużycia papieru o 30% w ciągu 12 miesięcy” lub „obniżenie liczby wydruków na pracownika do poziomu X stron miesięcznie”. Taka deklaracja pomaga później dobrać działania i ocenić, czy audyt drukowania przyniósł realny efekt.

Zakres audytu: gdzie i kogo obejmie analiza

Kolejny krok to ustalenie, jak szeroki będzie audyt drukowania w firmie. Opcje są trzy:

  • pilotaż – jeden dział lub jedno piętro, gdy firma chce przetestować podejście,
  • częściowy zakres – kilka lokalizacji lub wybrane działy intensywnie drukujące (np. księgowość, dział prawny),
  • pełny zakres – cała organizacja, wszystkie drukarki, kopiarki i urządzenia wielofunkcyjne.

W mniejszych firmach sensownie jest objąć audytem od razu całość. W większych organizacjach lepszą drogą bywa pilotaż w jednym obszarze i późniejsze skalowanie. Ważne, aby od początku jasno zdefiniować, które urządzenia i lokalizacje są „w grze”, a które nie.

Jakie dane są potrzebne na start

Do sensownego rozpoczęcia audytu drukowania wystarczy kilka podstawowych kategorii danych, z ostatnich 6–12 miesięcy:

  • faktury za papier – rodzaj papieru, ilości, częstotliwość zakupów,
  • faktury za tusze, tonery i inne materiały – modele, liczba sztuk, koszty,
  • rachunki lub dane o energii – ogólne zużycie energii (nawet szacunkowe),
  • koszty serwisu sprzętu – naprawy, przeglądy, umowy serwisowe.

Nawet jeśli na początku dane są niepełne, lepiej ruszyć z audytem niż czekać na „idealny obraz”. Braki można później uzupełniać i doprecyzowywać.

Wyznaczenie zespołu i plan komunikacji

Audyt drukowania w firmie wymaga kogoś, kto będzie go pilnował. W mniejszych firmach wystarczy jedna osoba – zwykle z administracji lub IT. W większych organizacjach lepiej powołać mały zespół złożony z przedstawicieli administracji, IT oraz działu finansowego lub ESG.

Taka grupa ustala harmonogram (np. 4–8 tygodni), zakres zbieranych danych oraz prosty plan komunikacji z pracownikami. Chodzi o to, by ludzie wiedzieli, co się dzieje, po co są zbierane dane i jakie będą kolejne kroki. Jasna komunikacja redukuje opór i obawy, np. że audyt drukowania ma służyć jedynie „ściganiu” osób, które dużo drukują.

Inwentaryzacja parku drukarek – sprzęt, lokalizacja, parametry

Kompletna lista urządzeń drukujących

Inwentaryzacja to fundament audytu drukowania w firmie. Trzeba policzyć wszystkie urządzenia, które tworzą wydruki, nawet jeśli formalnie nie są drukarkami biurowymi. W praktyce lista powinna obejmować:

  • drukarki biurkowe,
  • urządzenia wielofunkcyjne (druk, skan, kopiowanie, fax),
  • kopiarki standalone,
  • skanery z funkcją drukowania lub kopiowania,
  • specjalistyczne drukarki (etykiet, kart, ploterów), jeśli są używane w biurach.

Najprościej zacząć od spisu z działu IT lub firmy serwisującej. Potem warto przejść fizycznie po biurze i zweryfikować, czy lista pokrywa się z rzeczywistością. W wielu firmach pojawiają się „nieoficjalne” drukarki, kupione lokalnie przez dział lub przyniesione ze starszych projektów.

Jakie parametry zebrać dla każdej drukarki

Dla każdej pozycji w inwentaryzacji dobrze jest zebrać podobny zestaw danych. Ułatwi to późniejszą analizę i porównania.

  • model i producent,
  • rok produkcji lub zakupu,
  • technologia druku (laserowa mono, laserowa kolor, atramentowa, inna),
  • prędkość druku (stron na minutę, jeśli jest podana),
  • obsługa druku dwustronnego (automatyczny duplex lub tylko ręczny),
  • tryby pracy (mono/kolor, różne profile jakości),
  • łączność (USB, sieciowa, Wi-Fi),
  • status gwarancji/umowy serwisowej.

Przydatne są również informacje o typie kartridża lub tonera oraz orientacyjnym przebiegu urządzenia (liczba wydrukowanych stron), jeśli licznik jest dostępny z panelu.

Lokalizacja i dostępność urządzeń

Sam spis drukarek z ich modelami nie wystarczy. Trzeba zobaczyć, jak są rozmieszczone i kto z nich korzysta. Kluczowe pytania:

  • czy drukarki stoją na każdym biurku, czy są współdzielone,
  • gdzie znajdują się największe i najbardziej wydajne urządzenia,
  • czy w pobliżu drukarek powstają „stosiki” nieodebranych wydruków,
  • czy są miejsca, gdzie pracownicy narzekają na brak dostępu do druku lub długie kolejki.

Biuro z drukarką na każdym biurku generuje zwykle dużo większe zużycie papieru, tuszu i energii niż biuro, w którym funkcjonuje kilka dobrze ustawionych urządzeń sieciowych. Bliskość urządzenia zachęca do częstego drukowania, szczególnie wersji roboczych.

Ocena wieku i sprawności technicznej

W trakcie inwentaryzacji warto od razu ocenić wiek urządzeń i ich stan techniczny. Stare modele drukarek bywają bardzo energochłonne i awaryjne. Każda awaria to wezwany serwisant, przestój w pracy i często marnotrawstwo papieru przez ponowne drukowanie tych samych dokumentów.

Podstawowe kryteria do oceny to:

  • wiek urządzenia (np. powyżej 6–7 lat),
  • częstotliwość awarii i zgłoszeń serwisowych,
  • dostępność części i materiałów eksploatacyjnych,
  • brak nowszych funkcji, np. energooszczędnych trybów, automatycznego duplexu,
  • brak aktualnego wsparcia ze strony producenta.

Wiele firm dopiero na tym etapie uświadamia sobie, że część drukarek trzeba nie tylko „oszczędniej używać”, ale wręcz wymienić na nowe, oszczędniejsze modele. Taka decyzja bywa elementem końcowego raportu z audytu drukowania.

Zbieranie danych o zużyciu – ile naprawdę drukuje firma

Odczyt z liczników i paneli administracyjnych

Najpewniejszym źródłem danych o drukowaniu są liczniki wbudowane w urządzenia. W większości współczesnych drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych da się odczytać:

  • łączną liczbę wydruków czarno-białych,
  • łączną liczbę wydruków kolorowych,
  • liczbę kopii,
  • liczbę skanów,
  • czas pracy urządzenia.

W przypadku urządzeń sieciowych dane te znajdują się najczęściej w panelu administracyjnym dostępnym przez przeglądarkę. Dobrą praktyką jest zapisanie stanu liczników na początku audytu i po określonym czasie (np. miesiącu). Różnica pokaże realne zużycie w badanym okresie.

Systemy monitoringu druku i dane per użytkownik

Jeśli firma korzysta z oprogramowania do monitorowania zadań drukowania, sytuacja jest znacznie prostsza. Systemy tego typu pozwalają zbierać dane o:

  • liczbie stron na użytkownika,
  • liczbie stron na dział,
  • udziale druku kolorowego i czarno-białego,
  • liczbie zadań anulowanych,
  • najczęściej używanych urządzeniach.

Takie dane są kluczowe, gdy celem audytu jest zmiana nawyków i polityka drukowania w organizacji. Zamiast ogólnego stwierdzenia „dużo drukujemy”, można pokazać, że np. jeden dział generuje 40% wszystkich wydruków kolorowych, choć jest stosunkowo mały.

Szacowanie zużycia z faktur i zakupów

W firmach bez systemów monitorowania druku i bez regularnego odczytu liczników trzeba oprzeć się na danych zakupowych. Posłużyć mogą:

  • ilość zamówionego papieru (w ryzach, kartonach),
  • liczba kupionych tonerów i tuszów,
  • harmonogram dostaw materiałów eksploatacyjnych.

Przykład prostego szacowania: jeśli firma kupuje miesięcznie 20 ryz papieru po 500 arkuszy, to w przybliżeniu drukuje 10 000 stron. Następnie tę liczbę można odnieść do liczby pracowników i policzyć, ile stron przypada na jedną osobę.

Szacunki nie będą idealne, ale już na tym etapie można zidentyfikować firmy zużywające wyjątkowo dużo papieru w stosunku do swojej wielkości. Taki obraz wystarczy, by zaplanować pierwsze działania.

Zużycie całkowite a jednostkowe

W danych o drukowaniu warto patrzeć na dwie perspektywy:

  • zużycie całkowite – ile firma drukuje w miesiącu lub roku,
  • zużycie jednostkowe – ile drukuje przeciętny pracownik lub konkretny dział.

Interpretacja wskaźników na pracownika i na dział

Same liczby stron niewiele mówią, dopóki nie odniesie się ich do skali organizacji. W praktyce kluczowe są dwa wskaźniki: strony na jednego pracownika oraz strony na dział o podobnym profilu pracy.

Jeśli w firmie o profilu usługowym wychodzi kilkaset stron miesięcznie na osobę, to często sygnał, że druk jest używany tam, gdzie wystarczyłby plik elektroniczny. Gdy jeden dział przekracza średnią firmową dwukrotnie, trzeba sprawdzić procesy, które to tłumaczą (np. obsługa dokumentacji papierowej klientów), albo ujawniają zbędne drukowanie.

Dobrze jest zestawić ze sobą działy porównywalne: np. dwa zespoły sprzedaży w różnych miastach. Różnica w poziomie druku pokazuje, gdzie procesy są bardziej zdigitalizowane, a gdzie wszystko nadal „idzie na papier”.

Okresy szczytowego zużycia

Jeżeli dane z liczników lub systemu monitoringu pozwalają na analizę w czasie, warto wychwycić okresy podwyższonego zużycia. Mogą być związane z zamykaniem miesiąca, kwartału, sezonem sprzedażowym, rekrutacją lub wdrożeniem nowego projektu.

Takie „piki” nie zawsze są problemem, ale pokazują, gdzie koncentracja działań optymalizacyjnych przyniesie najwyższy efekt. Przykład: dział kadr, który w sezonie rekrutacyjnym drukuje duże ilości CV i umów – tam opłaca się wprowadzić podpisy elektroniczne w pierwszej kolejności.

Osoba licząca gotówkę przy notatniku, analiza kosztów drukowania
Źródło: Pexels | Autor: www.kaboompics.com

Gdzie uciekają ryzy papieru – typowe źródła marnotrawstwa

Niedokończone i porzucone wydruki

Najbardziej widoczne straty to stosy nieodebranych dokumentów leżące przy drukarkach. Część to wydruki błędne, część – wydrukowane „na wszelki wypadek” i nigdy nieodebrane.

Źródłem jest zwykle brak autoryzacji przy urządzeniu oraz przyzwyczajenie do klikania „drukuj” bez zastanowienia. Od strony liczb wygląda to jak normalne zużycie, ale fizycznie papier ląduje w niszczarce lub koszu.

Wydruki testowe, wersje robocze i „na spotkanie”

Drugi duży kanał ucieczki papieru to różne wersje robocze dokumentów: prezentacje, raporty, krótkie notatki, które w praktyce można obejrzeć na ekranie. Osobna kategoria to wydruki „na spotkanie”, gdzie każdy uczestnik dostaje pełen pakiet slajdów, choć wystarczyłby skrót lub dostęp do pliku.

Dobrą praktyką w audycie jest zrobienie krótkiej obserwacji: ile z wydruków leżących przy urządzeniu wygląda na robocze i jednorazowe (np. wydruk maila, kalendarza, prezentacji w poprawkach).

Druk jednostronny tam, gdzie mógłby być dwustronny

Brak domyślnego druku dwustronnego to najprostszy sposób na marnowanie papieru. Jeśli urządzenia mają duplex, a raport pokazuje niski udział stron drukowanych dwustronnie, potencjał oszczędności jest oczywisty.

Przykładowo: gdy większość dokumentów wewnętrznych jest drukowana jednostronnie, przełączenie domyślnego trybu na duplex automatycznie ogranicza zużycie papieru, bez konieczności zmiany nawyków każdego użytkownika z osobna.

Złe szablony i formaty dokumentów

Marnotrawstwo papieru generują również same dokumenty: zbyt duże marginesy, czcionki, puste strony końcowe, automatyczne wydruki okładek czy stron tytułowych. Często są zaszyte w szablonach firmowych lub ustawieniach systemów (np. CRM, ERP).

W trakcie audytu warto przejrzeć kilka typowych raportów, faktur, zestawień. Jeśli standardowy wydruk ma dwie strony, z czego druga jest w połowie pusta, niewielka modyfikacja szablonu potrafi obniżyć zużycie papieru o kilkanaście procent w danej kategorii dokumentów.

Wydruki archiwalne zamiast cyfrowego obiegu

Część firm drukuje dokumenty wyłącznie po to, by je podpisać i wpiąć do segregatora. Jeśli taki proces powtarza się codziennie, roczna skala papieru rośnie szybko, choć z punktu widzenia pracy operacyjnej dokumenty są praktycznie nieużywane.

Na etapie audytu dobrze jest zmapować, które serie wydruków trafiają od razu do archiwum. To zwykle naturalny kandydat do zastąpienia e-podpisem, skanem lub archiwum elektronicznym.

Gdzie uciekają tusz i toner – tryb kolorowy, jakość, błędne wydruki

Nadmierne użycie druku kolorowego

Kolor podnosi koszt każdej strony kilkukrotnie, a przy tym przyspiesza zużycie kartridży. Jeśli w danych widać wysoki udział stron kolorowych, trzeba sprawdzić, co jest drukowane w tym trybie.

Najczęściej są to prezentacje z tłem, raporty z kolorową grafiką, szablony ofert z pełnoekranowymi zdjęciami. Część z nich można drukować w odcieniach szarości bez utraty czytelności. Ograniczenie druku kolorowego w dokumentach wewnętrznych to szybki efekt oszczędnościowy.

Zbyt wysoka jakość i niepotrzebne grafiki

Wielu użytkowników pozostawia w sterowniku domyślne ustawienia „wysoka jakość” albo „najlepsza jakość zdjęć”. Do większości dokumentów biurowych wystarczy tryb standardowy lub oszczędny.

W audycie dobrze jest sprawdzić domyślne profile druku dla głównych drukarek. Jeżeli jedynym dostępnym trybem jest wysoka jakość, urządzenie zużywa więcej tonera, niż wymaga sytuacja. Warto też przejrzeć szablony z grafikami i tłem, które każą drukarce pokrywać całą stronę tonerem.

Błędne wydruki i drukowanie „dla pewności”

Każdy błąd formatowania, druk niewłaściwej wersji dokumentu czy druk w złym trybie (kolor zamiast mono) kończy się ponownym drukowaniem. To podwójne zużycie tonera i papieru.

Źródłem bywają także niejasne nazwy drukarek w systemie. Użytkownik wysyła zadanie na urządzenie, z którego nie może odebrać wydruku, więc ponawia je na „właściwej” drukarce. W efekcie toner zużywa również urządzenie, z którego nikt nic nie zabiera.

Brak segregacji zadań według typu urządzeń

Kolorowe urządzenia wielofunkcyjne często obsługują też proste dokumenty tekstowe, które mogłyby trafiać na tanią drukarkę mono. Jeśli nie ma jasnych zasad lub ustawień routingu zadań, drogie w eksploatacji urządzenia są obciążone wszystkim, od prostych faktur po materiały marketingowe.

W audycie warto przeanalizować, czy typowe dokumenty biurowe nie są wysyłane domyślnie na najbardziej kosztowne drukarki, tylko dlatego, że są one ustawione jako „domyślne” na komputerach.

Gdzie ucieka energia – stare urządzenia, złe ustawienia, tryby czuwania

Energochłonne, przestarzałe modele

Starsze drukarki, zwłaszcza laserowe, zużywają więcej energii w czasie nagrzewania i pracy, a często również w stanie czuwania. Jeśli w inwentaryzacji pojawiają się urządzenia sprzed wielu lat, ich udział w rachunku za energię bywa nieproporcjonalnie wysoki.

Zestawienie wieku urządzeń z ich obciążeniem (liczbą stron miesięcznie) pozwala wskazać kandydatów do wymiany. Stare drukarki intensywnie użytkowane potrafią generować wielokrotnie wyższy koszt energii na stronę niż nowe modele zaprojektowane w klasach energooszczędnych.

Brak konfiguracji trybów uśpienia

Wielu producentów oferuje tryby oszczędzania energii, w których urządzenie po pewnym czasie przechodzi w głębszy stan czuwania. Problem w tym, że domyślne ustawienia często są zbyt zachowawcze, a w niektórych firmach funkcje oszczędzania są po prostu wyłączone.

W audycie trzeba sprawdzić, po jakim czasie drukarka się „usypia” i ile energii pobiera w tym stanie. Jeśli urządzenia stoją w biurze, w którym ruch jest tylko w godzinach pracy, agresywniejsze ustawienie usypiania (kilka minut bezczynności) daje realną różnicę na rachunku.

Urządzenia pozostawione włączone po godzinach pracy

Urządzenia zlokalizowane w biurach terenowych, małych oddziałach czy salach konferencyjnych bywają włączone całą dobę, mimo że są używane sporadycznie. Nikt nie czuje się odpowiedzialny za ich wyłączanie.

Prosty przegląd godzin użycia (jeśli drukarka to rejestruje) lub obserwacja pozwalają szybko ocenić, czy nie opłaca się wprowadzić automatycznego wyłączania o określonej godzinie lub przypisania odpowiedzialności za wyłączenie urządzeń na koniec dnia.

Nieefektywna konsolidacja obciążenia

Każde włączone urządzenie ma pewne stałe zużycie energii, nawet jeśli drukuje niewiele. Jeśli w biurze działa wiele mało obciążonych drukarek zamiast kilku lepiej wykorzystanych, suma energii „na czuwanie” wszystkich urządzeń rośnie.

Podczas audytu dobrze jest policzyć, ile urządzeń ma miesięcznie śladową liczbę wydruków. Często można je wyłączyć lub przenieść, koncentrując druk na mniejszej liczbie bardziej efektywnych energetycznie maszyn.

Analiza danych – jak policzyć koszty, przeliczyć je na środowisko i wyciągnąć wnioski

Wyliczenie całkowitego kosztu druku

Podstawą jest połączenie trzech strumieni kosztów: papieru, materiałów eksploatacyjnych (tusz, toner, bębny) oraz energii. Jeżeli firma ma dane o serwisie związanym z drukiem, można dodać i ten element.

Najprościej jest policzyć średni koszt strony: suma kosztów druku w danym okresie podzielona przez liczbę stron. Ten wskaźnik można później porównywać między urządzeniami, działami lub latami, obserwując efekty wprowadzanych zmian.

Porównanie kosztów między urządzeniami

Aby zobaczyć prawdziwą efektywność sprzętu, trzeba połączyć koszt zakupu materiałów eksploatacyjnych (z faktur) z danymi o liczbie stron wydrukowanych na danej drukarce. Wtedy wychodzi realny koszt jednej strony na konkretnym urządzeniu.

Często okazuje się, że pozornie tanie w zakupie drukarki biurkowe mają koszt strony kilkukrotnie wyższy od urządzeń sieciowych. To ważny argument przy decyzji, czy opłaca się utrzymywać wiele małych urządzeń w rozproszeniu.

Przeliczenie zużycia na papier na wpływ środowiskowy

Zużycie papieru można przeliczyć na przybliżoną liczbę drzew lub kilogramów CO₂ związanych z jego produkcją i transportem, korzystając z wiarygodnych współczynników publikowanych przez organizacje branżowe i producentów papieru.

W praktyce wystarczy pokazać skalę: ile to palet papieru rocznie, ile metrów sześciennych, ile szaf archiwalnych. Tego typu obraz działa na wyobraźnię bardziej niż sama liczba stron.

Przeliczenie zużycia energii na ślad węglowy

Jeśli dostępne są dane o poborze mocy drukarek lub ogólnym zużyciu energii przez infrastrukturę biurową, można oszacować, ile kWh przypada na druk. Następnie, używając lokalnego wskaźnika emisyjności energii elektrycznej, da się uzyskać przybliżony ślad węglowy związany z drukiem.

Nawet przy przybliżeniach taki wynik pomaga nadać audytowi szerszy kontekst ESG. Pozwala także porównać efekty planowanych zmian, np. wymiany floty urządzeń lub przejścia na mocniejsze tryby oszczędzania energii.

Identyfikacja „szybkich wygranych” i obszarów strategicznych

Na podstawie zebranych danych dobrze jest rozdzielić potencjalne działania na dwie kategorie. Po pierwsze, szybkie wygrane: zmiana ustawień domyślnych, aktywacja druku dwustronnego, ograniczenie druku kolorowego, skrócenie czasu przejścia w uśpienie.

Po drugie, obszary strategiczne: wymiana najdroższych urządzeń, redukcja liczby drukarek, wdrożenie systemu monitoringu druku, zmiana procesu archiwizacji dokumentów. Te wymagają więcej przygotowania, ale dają największe i trwałe efekty.

Przekucie wyników audytu w decyzje biznesowe

Dane z audytu mają być podstawą do podjęcia decyzji, a nie tylko ciekawostką. Dlatego zestawienie finansowe (koszt strony, koszt działu) powinno być uzupełnione o prostą projekcję: jaki efekt przyniesie wdrożenie konkretnych zmian w horyzoncie roku lub dwóch.

Przykład: redukcja druku jednostronnego o połowę, ograniczenie druku kolorowego w dokumentach wewnętrznych, wymiana trzech najbardziej energochłonnych drukarek. Dla każdego działania można oszacować spadek liczby stron, tonera i kWh oraz przełożyć to na kwoty i wskaźniki środowiskowe, które trafią do decydentów.

Pracownik analizuje wydruki raportów finansowych przy biurku z klawiaturą
Źródło: Pexels | Autor: Pavel Danilyuk

Projektowanie polityki druku na podstawie audytu

Przekucie obserwacji w proste zasady

Polityka druku nie musi mieć kilkunastu stron. Wystarczy kilka jasnych reguł, które wynikają bezpośrednio z audytu: co, gdzie i w jaki sposób drukować.

Dokument powinien określać m.in.: domyślne tryby druku (mono/dupleks), zasady korzystania z koloru, typowe miejsca druku dla kluczowych typów dokumentów oraz wymagane uprawnienia do druku poufnego lub masowego.

Domyślne ustawienia zamiast apeli

Największy efekt dają zmiany domyślnych ustawień na serwerach wydruku i w szablonach dokumentów, a nie maile z prośbą o „oszczędzanie papieru”.

Jeśli audyt wykazał duży udział druku jednostronnego lub kolorowego, polityka powinna wskazać nowe standardy, a dział IT przełożyć je na konkretne profile sterowników i szablony pakietu biurowego.

Segmentacja użytkowników i wyjątków

Nie każdy dział ma takie same potrzeby. Zwykły pracownik administracji może funkcjonować z twardo ustawionym dupleksem i trybem mono, dział marketingu – już nie zawsze.

Polityka powinna wyróżnić grupy, które mogą mieć odstępstwa (np. kolor, wyższa jakość) i jasno opisać, jak przyznaje się im te uprawnienia.

Powiązanie z innymi regulacjami

Reguły druku dobrze zgrać z polityką bezpieczeństwa informacji i archiwizacji dokumentów. Jeśli organizacja przechodzi na elektroniczny obieg dokumentów, zasady druku muszą to odzwierciedlać.

Minimalizuje to ryzyko, że te same dokumenty będą zarówno drukowane, jak i skanowane „z powrotem”, tworząc zbędną pracę i ślad środowiskowy.

Techniczne wdrożenie zmian po audycie

Konfiguracja serwerów wydruku i kolejek

Wyniki audytu przekłada się na konkretne ustawienia w kolejkach wydruku: domyślny dupleks, mono, ograniczenie niektórych formatów lub profili jakości.

Na tym etapie przydaje się lista drukarek z audytu wraz z przypisaniem do lokalizacji i działów – pozwala to zmiany wprowadzać partiami i kontrolować efekty.

Standaryzacja sterowników i profili

Różne sterowniki tego samego producenta potrafią inaczej prezentować te same funkcje. Po audycie zwykle opłaca się ujednolicić sterowniki i zdefiniować kilka wspólnych profili: „biuro – mono dupleks”, „prezentacja – kolor”, „projekt – wysoka jakość”.

Profile te ustawia się jako domyślne odpowiednio dla grup użytkowników, co ogranicza przypadkowe używanie kosztownych trybów druku.

Wdrożenie wydruku podążającego (pull printing)

Systemy typu pull printing redukują porzucone wydruki i pomyłki urządzeń. Użytkownik wysyła zadanie do wspólnej kolejki, a odbiera je po uwierzytelnieniu na wybranej drukarce.

W firmach z wieloma urządzeniami sieciowymi jest to jedno z najskuteczniejszych narzędzi do obniżenia zużycia papieru i tonera po audycie.

Integracja z katalogiem użytkowników

Połączenie systemu druku z katalogiem (np. Active Directory) umożliwia nadawanie uprawnień do profili druku i urządzeń całym grupom, a nie pojedynczym osobom.

Ułatwia to późniejszą administrację: nowe osoby automatycznie dostają właściwe ustawienia, gdy dołączają do odpowiedniego działu.

Monitorowanie i raportowanie po audycie

Stały pomiar zamiast jednorazowego zdjęcia

Jednorazowy audyt pokazuje stan na dziś. Żeby utrzymać efekty, trzeba kontynuować pomiar, choćby w uproszczonej formie.

Najprostsze podejście to cykliczne (np. kwartalne) zrzuty liczników stron i porównanie ich z danymi kosztowymi oraz celami ustalonymi po audycie.

Kluczowe wskaźniki do obserwacji

Na start wystarczy kilka prostych wskaźników. Dobrze działają m.in.: liczba stron na pracownika, udział druku dupleksowego, udział druku kolorowego, koszt strony oraz liczba porzuconych wydruków.

Te dane można prezentować zarówno w ujęciu całej organizacji, jak i działów – przy czym istotne jest trzymanie jednej metodologii przeliczania.

Raporty dla zarządu i menedżerów

Raporty dla decydentów powinny eksponować zmiany, nie tylko wartości bezwzględne. Liczy się trend: spadek liczby stron, zmiana udziału dupleksu, obniżenie kosztu strony.

Przydatne jest zestawienie „przed / po” dla kluczowych działań: zmiana ustawień, wymiana urządzeń, konsolidacja parku drukarek.

Informacje zwrotne dla użytkowników

Jeśli system druku na to pozwala, warto udostępnić użytkownikom proste podsumowania ich własnej aktywności: liczba stron, udział koloru, porzucone zadania.

Nawet krótki miesięczny raport mailowy potrafi znacząco zmienić nawyki, bo użytkownik zaczyna widzieć, ile faktycznie drukuje.

Zaangażowanie pracowników i zmiana nawyków

Proste komunikaty zamiast długich instrukcji

Ludzie nie czytają skomplikowanych regulaminów. Lepiej działa kilka prostych komunikatów, powiązanych z konkretnymi zachowaniami: „Domyślnie drukujemy dwustronnie”, „Kolor tylko tam, gdzie to konieczne”.

Takie informacje można umieścić przy drukarkach, w krótkich mailach lub na intranecie, uzupełniając je zrzutami ekranu z ustawieniami sterowników.

Szkolenia punktowe zamiast ogólnych prezentacji

Zamiast ogólnych szkoleń o „ekologii w biurze” lepiej zorganizować krótkie, 10–15 minutowe sesje dla konkretnych zespołów, pokazujące im właściwe profile druku i ścieżki dla typowych dokumentów.

Przykład: w dziale finansów przejście przez drukowanie faktur i raportów w trybie dupleks, mono, z konkretnymi ustawieniami zszywania i sortowania.

Łączenie oszczędności z komfortem pracy

Zmiana nawyków jest łatwiejsza, jeśli nowe zasady ułatwiają życie. Pull printing pozwala drukować z laptopa i odebrać dokument na dowolnym urządzeniu, co jest wygodniejsze niż szukanie „swojej” drukarki.

Warto pokazać takie korzyści użytkownikom, zamiast sprowadzać zmiany tylko do „oszczędzamy koszty i papier”.

Rozpoznawanie lokalnych liderów

W każdym dziale zwykle znajdzie się osoba, która interesuje się tematem i naturalnie pilnuje, aby inne osoby korzystały z nowych ustawień. Dobrze jest ją wesprzeć materiałami i dostępem do prostych raportów.

Tacy lokalni „opiekunowie druku” są bardziej skuteczni niż centralne komunikaty, bo znają realia swojego zespołu.

Dokumenty i kalendarz na biurku obok smartfona podczas analizy kosztów
Źródło: Pexels | Autor: Leeloo The First

Optymalizacja procesów dokumentowych

Identyfikacja dokumentów „papierochłonnych”

Audyt często ujawnia kilka typów dokumentów, które generują większość wydruków: raporty okresowe, umowy, zestawienia finansowe, dokumenty do podpisu.

Zamiast próbować „śrubować” ustawienia dla całego druku, lepiej przeprojektować proces właśnie dla tych kilku kluczowych typów dokumentów.

Cyfrowe obiegi i akceptacje

Wiele wydruków powstaje tylko po to, by ktoś mógł coś podpisać albo parafować. Wdrożenie elektronicznych obiegów dokumentów i podpisów kwalifikowanych lub zaawansowanych radykalnie redukuje taką liczbę stron.

Często wystarczy pilotaż dla jednego procesu, np. akceptacji faktur, aby zobaczyć wyraźny spadek druku w danym dziale.

Archiwizacja bez powielania wersji

Standardem jest sytuacja, w której ten sam dokument istnieje w kilku segregatorach w różnych działach. Wyniki audytu pomagają to pokazać i zaprojektować wspólną, cyfrową lokalizację archiwum.

Jeśli określi się jeden „egzemplarz referencyjny” (np. w systemie DMS), potrzeba drukowania „na wszelki wypadek” znacząco maleje.

Projektowanie szablonów przyjaznych drukowi

Szablony umów, raportów i prezentacji często są tworzone z myślą o ekranie, a nie o druku. Po audycie warto je przejrzeć i przygotować wersje „drukowe” bez ciężkiego tła, z odpowiednimi marginesami i prostszą grafiką.

Można też rozdzielić szablony: jedna wersja do dystrybucji elektronicznej, druga do druku, z jasno opisanymi różnicami.

Planowanie modernizacji parku drukarek

Kryteria wyboru urządzeń po audycie

Audyt dostarcza konkretnych liczb: obciążenie poszczególnych urządzeń, koszt strony, zużycie energii. Na tej podstawie można przygotować wymagania dla nowych drukarek, zamiast opierać się tylko na cenie zakupu.

Kluczowe parametry to realny koszt strony (uwzględniający materiały eksploatacyjne), prędkość, pobór mocy w trybie pracy i uśpienia oraz dostępność funkcji takich jak pull printing, dupleks i skanowanie sieciowe.

Segmentacja urządzeń według ról

Zamiast kupować „uniwersalne” drukarki, lepiej zdefiniować kilka ról: urządzenia centralne dla działów, drukarki specjalistyczne (np. kolor wysokojakościowy) oraz nieliczne urządzenia biurkowe dla szczególnych potrzeb.

Audyt wskazuje, gdzie faktycznie potrzebny jest wysoki wolumen, a gdzie druk jest sporadyczny i opłaca się przenieść go na urządzenie wspólne.

Porównanie modeli finansowania

Wyniki audytu pomagają zdecydować między zakupem a modelem usługowym (MPS – Managed Print Services). Przy znanym wolumenie i obecnych kosztach łatwiej ocenić, czy oferta z rozliczaniem „za stronę” jest korzystna.

W modelu usługowym część ryzyk (np. zużycie energii przez urządzenia) przechodzi na dostawcę, co może być argumentem przy negocjacjach.

Plan wymiany a ciągłość pracy

Modernizacja parku drukarek powinna być rozłożona w czasie i powiązana z faktycznym końcem życia obecnych urządzeń (liczba wydruków, awaryjność, dostępność części). Audyt dostarcza danych o obciążeniu i awariach, które pozwalają ułożyć priorytety.

Wymianę najlepiej łączyć z przeglądem lokalizacji: czasem zmiana miejsca drukarki daje większy efekt organizacyjny niż sam nowy model.

Ujęcie audytu druku w strategii ESG i raportowaniu niefinansowym

Łączenie danych z innymi inicjatywami środowiskowymi

Wyniki audytu – zużycie papieru, energii, tonera – łatwo włączyć do szerszych programów redukcji śladu węglowego i optymalizacji zasobów w biurach.

Jeśli organizacja już mierzy zużycie energii czy wody, druk może stać się jednym z kolejnych, dobrze policzalnych obszarów poprawy.

Wskaźniki do raportów ESG

Z audytu można wyprowadzić konkretne wskaźniki: liczba stron na pracownika, zużycie papieru na przychód, udział papieru z recyklingu, ślad węglowy druku w przeliczeniu na kWh i emisje.

Dzięki temu działania przy drukarkach przestają być postrzegane jako „techniczne drobiazgi”, a stają się elementem oficjalnie raportowanych postępów.

Komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna

Jeżeli firma publikuje raporty zrównoważonego rozwoju, można w nich pokazać proste efekty audytu: redukcję liczby wydruków, wzrost udziału dupleksu, przejście na bardziej efektywne urządzenia.

Wewnątrz organizacji takie dane pomagają utrzymać motywację – ludzie widzą, że ich codzienne wybory przy drukarce realnie wpływają na wskaźniki, którymi interesuje się zarząd i interesariusze.

Źródła

  • Environmental Guidelines for Imaging Equipment. United States Environmental Protection Agency (2018) – Wytyczne dot. efektywności energetycznej i środowiskowej drukarek
  • ISO 14001 Environmental management systems – Requirements with guidance for use. International Organization for Standardization (2015) – Norma systemu zarządzania środowiskowego, odniesienie dla polityki druku
  • Guidelines for Energy-Efficient Office Equipment. International Energy Agency (2019) – Zalecenia dot. ograniczania zużycia energii przez sprzęt biurowy
  • Green Office Guide: A Guide to Environmentally Sustainable Practices in the Office. World Wide Fund for Nature (2010) – Praktyki zielonego biura, w tym redukcja papieru i drukowania
  • Life Cycle Assessment of Office Paper. European Environment Agency (2019) – Analiza cyklu życia papieru biurowego i jego śladu węglowego
  • Electronic and Paper Document Management in the Office. United Nations Environment Programme (2012) – Porównanie wpływu dokumentów papierowych i cyfrowych

Poprzedni artykuł10 najczęstszych błędów które niszczą ekologiczne drukowanie w domu i biurze
Mateusz Błaszczyk
Mateusz Błaszczyk specjalizuje się w technicznej stronie drukarek – od konfiguracji sieciowych po rozwiązywanie nietypowych usterek. Przez lata pracował jako konsultant wdrażający urządzenia drukujące w małych firmach, dzięki czemu dobrze rozumie realne potrzeby użytkowników. Na ABIUR.pl przygotowuje poradniki krok po kroku, oparte na własnych testach i analizie instrukcji serwisowych. Zwraca uwagę na bezpieczeństwo danych, trwałość sprzętu i opłacalność zakupu. Jego teksty pomagają uniknąć kosztownych błędów i samodzielnie poradzić sobie z wieloma problemami, zanim konieczny będzie serwis.